Obraz szlachty polskiej w „Panu Tadeuszu”

"Pan Tadeusz", polska epopeja narodowa, opowiada o perypetiach przedstawicieli polskiej szlachty z terenów Litwy. Główną osią fabuły jest dawny zatarg między Soplicami a Horeszkami, wywodzący się od zabicia przez Jana Soplicę Stolnika, który nie godził się na jego małżeństwo ze swą córką, Ewą Horeszkówną. Czyn ten pociągnął za sobą konsekwencje, które poznajemy w utworze: zmianę tożsamości Jacka Soplicy i wdzianie przez niego mnisiego habitu, wychowywanie jego syna, Tadeusza, przez Sędziego, spór o dawny zamek Horeszków i plany małżeństwa Tadeusza i Zosi, córki dawnej ukochanej Soplicy. Wszyscy główni bohaterowie pochodzą ze szlachty, a ponieważ różnią się między sobą, obraz tej grupy społecznej nakreślony jest bardzo szeroko i barwnie. Szlachta stała się wręcz osobnym bohaterem - zbiorowym.


Opisywaną grupę społeczną można podzielić na kilka kategorii. Pierwszą z nich stanowi magnateria i arystokracja, należą do nich Hrabia, Podkomorzy i wspominany kilkakrotnie w poemacie Stolnik. Grupa ta z jednej strony pochwalana jest za przywiązanie do tradycji, kultywowanie dawnych obyczajów, wielki patriotyzm i aktywne uczestnictwo w ważnych dla kraju wydarzeniach - Podkomorzy jest "ostatnim, co tak poloneza wodzi", Stolnik był aktywnym przeciwnikiem zaborcy, Hrabia na własny koszt wystawił pułk wojska i zasłużył się podczas walk w oddziałach Dąbrowskiego. Jednak grupa ta posiada także liczne wady: magnaci pogardzają ludźmi niższego stanu, a nawet mniej od nich zamożną szlachtą, bywają zaślepieni dumą rodową, dbają o swoje interesy, nie zważając na nieszczęścia innych, a młode pokolenie arystokracji goni za obcą modą, stawiając ją ponad kulturę rodzimą. Hrabia, przedstawiciel młodej magnaterii, to niepoprawny romantyk, wciąż zmieniający obiekty uczuciowe i często postępujący bez namysłu. Mickiewicz wyraźnie wyśmiewa tego typu postawę.


Kolejną kategorię stanowi szlachta średniozamożna, której przedstawicielem jest Sędzia, dobry gospodarz, zawsze życzliwy dla gości, zainteresowany sprawą narodową, podtrzymujący ciągłość tradycji i dbający o dobro pracujących u niego chłopów. Grupa ta także nie jest pozbawiona wad, takich jak skłonność do awantur i porywczość. Następna kategoria to szlachta zaściankowa, którą w utworze reprezentują mieszkańcy Dobrzynia. Dawniej posiadali większe majątki na terenach Polski centralnej, teraz zubożeli i zajmują się pracą na swojej ziemi. Od chłopów różni ich właściwie tylko wysokie urodzenie. Najciekawszym przedstawicielem tej grupy jest Maciek Dobrzyński, stary człowiek, którego wszyscy bardzo szanują i cenią jego zdanie. Kocha tradycję i stawia ją ponad nową modę, interesuje go sprawa walki o Polskę, ale podchodzi do niej bardzo racjonalnie i nie daje się porwać powszechnej radości i ufności dla Napoleona. Maciek jest w swojej mądrości nieco odosobniony, gdyż większość tej grupy to ludzie porywczy, skłonni do awantur i alkoholu, łatwo dający sobą manipulować. Mieszkańcy Dobrzynia posłuchali Hrabiego i Gerwazego i ruszyli na Soplicowo, nie zważając na to, iż łamią prawo, a ich brak umiejętności organizacyjnych i zwykła głupota sprawiła, że prędko sami stali się więźniami tych, których zaatakowali. Jednak ich czyn, chociaż niemądry, pokazał ich pewne zalety - wielką odwagę, siłę i gotowość do działania, które jeżeli zostaną dobrze ukierunkowane, mogą przynieść korzyści.


Następną kategorią stanowi służba i urzędnicy. Zamieszkujący w Soplicowie Wojski, Protazy czy Gerwazy należą do zubożałej szlachty, która nie posiada majątku i dlatego bądź znajduje się na utrzymaniu przyjaciół, bądź pracuje dla nich. Szczególnym szacunkiem w Soplicowie cieszy się Wojski, człowiek będący zastępcą Sędziego i praktycznie drugim gospodarzem. Posiada wiele talentów, jest mądry, zna mnóstwo ciekawych opowieści oraz historię Polski. Jest tradycjonalistą, jak Sędzia. Urzędnicy to Asesor i Rejent, którzy przybyli do Soplicowa, by wykonywać swą pracę. Traktowani są po przyjacielsku i posiadają te same wady i zalety, co szlachta średniozamożna: z jednej strony są pełni odwagi, z drugiej kłótliwi i nieco zbyt dumni. Rejent jednak nie jest przywiązany do tradycji tak bardzo, jak inni bohaterowie, o czym świadczy to, iż za namową Telimeny ubrał się na swe zaręczyny wedle francuskiej mody.


Ostatnia kategoria nie powstała ze względu na jej stan majątkowy, a na jej poglądy. To przedstawiciele szlachty myślącej postępowo, która stworzy nowe społeczeństwo: Jacek Soplica, Tadeusz Soplica i Zosia Horeszkówna. Jacek Soplica, w młodości pieniacz i utracjusz, przedstawiciel szlachty średniozamożnej, przeszedł przemianę duchową i poświęcił się czynnej walce o niepodległość ojczyzny. Na Litwie nakłania szlachtę do zorganizowania powstania, jest przykładem człowieka, który aktywnie walczy o dobro narodu, a nie tylko mówi o konieczności takiej walki. Tadeusz także poświęca dobro osobiste - spokojne życie u boku Zosi - na rzecz walki z Rosją. Zosia jest ostoją tradycji, którą kocha i szanuje, o czym świadczy fakt, że na własnym weselu wolała wystąpić w tradycyjnym stroju polskim, zamiast modnej francuskiej sukni. Jednak jej myślenie jest postępowe, choć może nieświadomie - razem z Tadeuszem uwłaszczają chłopów, ponieważ wierzą w to, że wszyscy ludzie są sobie równi i należą im się takie same prawa. To te postaci przekazują najważniejsze wartości szlacheckie: umiłowanie ojczyzny, przywiązanie do tradycji, odwagę, gotowość do poświęcenia.


Adam Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" ukazał portret polskiej szlachty, wyraźnie wskazując na pokolenie, które wkrótce przeminie, i to, które nastąpi po nim. Chociaż odchodzenie dawnych wartości jest czymś smutnym, to jednak autor jest pełen optymizmu, czego dowodem jest, iż przedstawiciele nowego społeczeństwa są ostoją najważniejszych wartości szlacheckich. Pełen optymizmu jest też fakt, że szlachta, pełna różnic i skłonna do kłótni, potrafi zjednoczyć się w obliczu zagrożenia, o czym świadczy bitwa z Moskalami. To wydarzenie, absolutnie nic nie znaczące dla historii Polski, jest świadectwem tego, że kiedy konieczna będzie walka z okupantem, wszyscy Polacy będą mogli zjednoczyć się, by razem ruszyć do boju.



Źródło: streszczenia.pl